List od siostry Marty

+ LDM                                                                                                                                                      1/03/2018 r.

“ Zwycięzca Śmierci, Piekła i Szatana-

wychodzi z grobu dnia trzeciego z RANA …”

Kochany ks. Sławku. ks. Łukaszu, ks. Karolu, ks. prof. Andrzeju, siostry Karmelitki, umiłowana Rodzino Parafii pw. Św Jakuba Apostoła.

Na samym wstępie tych paru słów pragnę Was wszystkich bardzo serdecznie pozdrowić, uściskać i ucałować za Waszą MIŁOŚĆ, DOBROĆ, OTWARTE SERCA, które są

przejawem – cząstką niezmierzonej MIŁOŚCI, DOBROCI… Naszego MIŁOSIERNEGO OJCA. Niech On Sam przez Maryję błogosławi Wam i wiedzie na drodze Świętości,

która prowadzi do NIEGO i ŻYCIA WIECZNEGO! Siostry w Jimmie otrzymały Wasze liczne paczki i tak się radowały, że ich śmiechy słyszałam, aż w Dire Dowie (cha, cha) gdzie

już od miesiąca przebywam ( po raz drugi zresztą, bo od 1998 do 2002 r. już tu służyłam). Dire Dawa znajduje się na poł-wsch. od granicy z Somalią  ok. km 450  od AA.

Dojazd autobusem zajął nam 12 godzin. Jest to w 90% kraj Muzułmanów. Panuje tu klimat pustynny, otaczają nas skaliste góry. To miasto istnieje wiele lat jego stara część była budowana przez Francuzów, którzy podróżowali do Djubouti. W Dire Dawie mamy jedyny w Etiopii pociąg. Teraz już Chińczycy budują nowy tor, który wkrótce będzie funkcjonował i będzie atrakcją dla podróżnych. W DD nasza misja istnieje od przeszło 40 lat. Rząd zaprosił nas szczególnie, aby się opiekować psychicznie chorymi, którzy chorują przede wszystkim przez żucie CZATU (zielonych liści o działaniu dopingującym).

Na ulicy jest brudno, dużo kurzu. Mnóstwo ludzi bezdomnych przyjeżdża do Dire Dawy, ponieważ mogą spać na ulicy bo jest gorąco. Mamy dużo “ Adamów”, którzy się włóczą

po ulicach. Dałyśmy pozwolenie rządowi, aby co tydzień przywozili do nas 10 “Adamów” i “Ewy” z ulicy na leczenie. A w ogóle to codziennie przyjmujemy psychicznie chorych na leczenie.

Obecnie mamy w domu około 700 osób.

  • 400 osób to grupa pań, panów chorych psychicznie, niektórzy są u nas na stałe inni tylko na czas leczenia.
  • 300 osób to grupa pań, panów z innymi chorobami, 100 to matki z chorymi dziećmi.

Dzisiaj po raz drugi przyjęłyśmy urzędnika rządowego z wydziału kultury ( z zamożnej rodziny). Przywitał się ze mną tak radośnie jakbyśmy się znali od wielu lat. Mówił do mnie po francusku, hiszpańsku, włosku, a ja mu mówię, że jestem z Polski.

Na co on odparł,  że jego tata ma na imię Wiara, mama Wrzesień a on to Powtórka czyli Tamane, Maskaram, Diagim. Tak się śmialiśmy, bo po angielsku to brzmi bardzo śmiesznie, chociaż w Amarik ich ojczystym języku brzmi to zupełnie normalnie.

Pytałam go dlaczego przyszedł do naszego domu. Odpowiedział, że jest to jego klasztor, bo on wstąpił do zgromadzenia braci chrześcijańskich de la Salle.

Obecnie mamy u siebie lekarzy specjalistów, wysoko postawionych urzędników, nauczycieli, policjantów, którzy po opuszczeniu naszego domu za ok. 3 miesiące będą funkcjonowali normalnie, a dzisiaj tak jak i inni ubierają krótkie spodenki, t-shirty i grają w piłkę nożną, piorą ubrania, uczęszczają na różne lekcje, konsultacje.

Raz w tygodniu dostają jednego papierosa ( w tym tygodniu widziałyśmy jak sześciu panów pali jednego papierosa, którego dostali od pracowników za jakąś posługę, a zrobią wszystko, żeby go otrzymać).

Tyle mam ciągle radości, bo każdy z naszych podopiecznych jest inny, i każdy ma swoją historię, którą w śmieszny sposób chce się podzielić. Tak jestem wdzięczna Bogu, że ich do nas przysyła, aby wyszli z nałogów czyli ze szponów szatana, bo doprawdy czuję to działanie w Dire Dawie. Uczę się jak się porozumiewać ponad słowami.

MIŁOŚĆ BOGA JEST PROSTĄ ODPOWIEDZIĄ,

którą wyróżnia się przez

PROSTĄ WIARĘ i NADZIEJĘ.

Uczę się jak być prostą z prostymi, ostatnią z odrzuconymi…

Jezus chce, abyśmy siadali z Nim na ostatnim miejscu; byli “ukrzyżowani” pomiędzy “bandytami”, jedli z celnikami i prostytutkami…  to daje POKÓJ i niezmierzoną RADOŚĆ.

Ja jestem zastępczynią Przełożonej (10 sióstr), nadzoruję pracę medyczną i służę na oddziale męskim. Są tam pacjenci z ogólnymi chorobami takimi jak gruźlica, AIDS, CLD oraz z chorobami wątroby w szczególności z żółtaczką zakaźną.

Większość z naszych podopiecznych to Muzułmanie, ale to oni wypełniają kaplicę podczas Mszy Św. niedzielnej. Wokół nas znajduje się niezliczona liczba meczetów i pięć razy dziennie

unoszą się głośne nawoływania “Allah akbar” Bóg jest POTĘŻNY. My również wtedy się modlimy i postanowiłam sobie, że nic mi nie będzie przeszkadzać w Jedności z Jezusem, wręcz

przeciwnie – niech wszystko pomaga, aby się w niej pogłębiać! Bo Pan Bóg jest niezmierzony w swojej POTĘDZE i wierzę, że posługuje się mną/nami, aby wyjawić swoją CHWAŁĘ

w sposób jaki sobie Sam obiera. To on uzdrawiał chorych, wskrzeszał umarłych, pouczał ignorantów, pocieszał strapionych… Dawał chleb, wodę. Dzisiaj On mnie do tego uzdalnia,

a raczej każdego z nas w inny sposób = TO JEST WYKONYWANIE PRZYKAZANIA MIŁOŚCI.

Na razie z powodu Postu nie będziemy się radować lodami, za które jestem bardzo wdzięczna i za słodycze, i książkę Legionu Maryi. Za szczoteczki do zębów, bo tę cząstkę dostałam

w DD ze względu na trudności z transportem. Oczywiście bądźcie pewni, że nasze siostry gdziekolwiek są służą tak samo temu samemu PANU w Jego Najuboższych.

Dziękuję Bogu za prostą WIARĘ, NADZIEJĘ i MIŁOŚĆ,  którymi mnie nieustannie obdarza

i życzę Wam tego samego i jeszcze większego Miłosierdzia Bożego.

Siostry również otrzymały 500$. Jak drogi ksiądz Sławek pytał – dolary czy euro to nie ma żadnego znaczenia, bo można je wymienić na lokalne Birry (srebro), które są walutą w Etiopii. Jak już wspominałam te skomplikowane puzzle nie mają u nas powodzenia, nie są u nas znane i używane. Ciągle za to potrzebujemy piłek nożnych, bo często są rozgrywane mecze. Przydałyby się również paletki do ping ponga, skakanki dla dorosłych.Będziemy wdzięczni za ubrania, przybory  szkolne, które są rozdawane w ramach pomocy ubogim dzieciom, świece. Potrzebny jest nam większy kalkulator ( ok.15 x 20 cm) do rachunków, bo tutejsze tanie psują się od razu.

Z góry serdeczne “Bóg zapłać” za modlitwę i ofiarę. Jeszcze raz dziękujemy za wszelkie przejawy Dobrych SERC! Niech Pan Bóg Miłosierny Wam wynagrodzi i prowadzi do SAMEGO SIEBIE przez Maryję.

Przesyłamy moc Błogosławieństw na Święta Wielkanocne, Triduum Paschalne i cały okres Wielkanocny. (W Etiopii będziemy świętować 1 kwietnia).

Szczęść Boże!

Wasza kochająca z modlitwą

Sr Marta John MC ze współsiostrami

i podopiecznymi.